Obserwatorzy

środa, 5 grudnia 2012

Hello December!

Hello, December ♥

   Wiem jestem nienormalna. Niby dzieciństwo kończy się z wiekiem kiedy nie cieszy nas już pierwszy śnieg, nie uważam tak. Uwielbiam grudzień, śnieg, temperaturę -20, święta! Aż chce się żyć! Dziś nie poszłam do szkoły - jadę na badania, więc mam trochę czasu na jakąś lepszą notatkę. Stasiek jest dumny ze mnie bo ze spr. z matematyki do którego się tak przygotowałam cały weekend dostałam 5, jeden punkt do 6 mi brakował. Nie wspominałam ale Lucky był ostatnio na szczepieniu, ładnie się zachowywał, nie gryz ani nic, wiadomo że trochę się przestraszył, ale było w porządku. Niegrzeczny Stachu dziś nie dał nikomu spać od 5:00. Otóż od kilku tygodni kręci się na naszej ulicy piesek. Bardzo ładny mieszaniec. Dokarmiam go, bo u mnie leży już śnieg od soboty, a mi po prostu jest tego pieska żal. Niestety, nie mogę zaoferować mu nic więcej niż  psią karmę. Przykro mi gdy widzę błąkające się psy. Po co brać lub hodować zwierzę by tylko było, a potem wyrzucać jak się nie ma mu co dać do jedzenia. Pies to przyjaciel, którego nie można odrzucić, on jako jedyny kocha nas bezinteresownie. I wracając do Luckiego i tego psiaka. Otóż ten piesek przyszedł do nas z rana ok. 4:00 i Lucky nie przepuści okazji by nie zedrzeć sobie gardła i zaczął się tak frustrować. Trwało to chyba pół godziny. Oczywiście Luckysiek ma coś takiego że gdy się zdenerwuje na maxa popuszcza, więc o 5:00 rano zafundował mi latanie z papierem. Teraz sobie przy mnie leży i śpi. Dziś "Na dobre i na złe", kiedyś o piątkowej porze gdy nadawno ten serial on przybiegał i zawsze chciał oglądać to ze mną. Teraz gdy serial został zmieniony na środę, skończyły się te słodkie wygłupy Luckiego. Ah i tak będę to oglądać. Uwielbiam ten serial, dla mnie number one ze wszystkich polskich seriali! 

Robimy świąteczne odliczanie? Do świąt pozostało tylko  19 dni! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz