Obserwatorzy

sobota, 8 września 2012

1 tydzień szkoły





Zapchałam się bagietką. Lecę po fantę. 
   Nie ma to jak pisać o duperelach na blogu. Teraz na poważnie i bez koloryzowania. Jestem wymęczona. Gimnazjum daje mi się we znaki. Zaczynając od wtorku. Ciekawy dzień to nie był. Najpierw lekcje zapoznawcze itp... a na matematyce I dnia zadania .. (bez komentarza), bo na matematyce nudzić się nie wolno. Choć nie powiem, mile gimnazjum mnie zaskoczyło tym że jest dużo dni na 9:00, tak jak to było we wtorek, ale rozwścieczyło lekko mnie to że muszę kończyć po 7-8 lekcjach, ale nie dramatyzuje, kto powiedział że będzie łatwo? Środa na godzinę 8:00 i kończę po 7 lekcjach. Nie powiem, ten dzień miał wiele atutów, np: to że na WdŻwr cała klasa pękała ze śmiechu, ta lekcja należała według mnie do luźniejszych. Czwartek test na podział grup z języka Angielskiego. Myślę że dobrze mi poszło. Następnie niemiecki i śmieszna gadka po niemiecku, zamiast Guten Morgen, tradycyjne " Butem w mordę ". Kocham ten język ♥. W piątek okazało się że mamy na 9:00, a ja przyszłam na 8:00, chociaż nie powiem - trafnie, okazało się że na 1 godzinie jest chór na który kocham chodzić. Podsumowując tydzień myślę że nie był on najgorszym tygodniem mego życia, może bardziej męczącym niż inne, bo jednak ślęczałam nad książkami do 18:00, choć złe to takie nie było. Teraz mam nawet dobrze, ponieważ odrazu po przyjściu ze szkoły, mogę wyjść z Luckym na spacer, bo wypada godzina jego wyjścia na dwór, więc z tego jestem bardzo zadowolona, bo potem mogę spokojnie usiąść do lekcji, bez wyrzutów sumienia że zaniedbuje obowiązki. 
   Lucky czuje się dobrze. Chodzimy na spacery tak jak dawniej, nic się nie zmienia. Doskonalimy sztuczki poloneza i piątka, które Lucky  uwielbia. Mam gości jutro, więc się zmywam. Trzymajcie się! 

4 komentarze:

  1. U nas nie jest tak źle ja na szkołę nie narzekam bo mam także dużo czasu dla Kropki .
    Gratulujemy postępów i życzymy powodzenia .
    Pozdrawiamy A&K

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też zaczęło się gimnazjum i jestem ogromnie zadowolona z wyboru odpowiedniego, bo jest fantastycznie :) W wakacje nabrałam wystarczająco dużo siły na cały ten rok szkolny. Heh, "Butem w mordę" - świetne powiedzonko! Ale tak szczerze mówiąc (a raczej pisząc) to polubiłam niemiecki. Dawno mnie również tutaj nie było, ale ogromnie podoba mi się zmiana bloga, jest teraz fantastyczny!
    Wycałuj Luckiego ode mnie!
    Pozdrawiamy serdecznie i czekamy na kolejne posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemiecki jest the best ♥
      Dziękujemy ; ) My również czekamy na nowe notatki na Twoim blogu ;)

      Usuń