Obserwatorzy

sobota, 15 września 2012

14, 15 września

Podsumowanie tygodnia:

Poniedziałek. Dzień jak co dzień. Do domu przyszłam po 7 godzinach lekcyjnych, następnie poszłam po Luckiego, by zabrać go odrazu na spacer. Potem relacja rodzicom " Jak było w szkole " i obiad. Następnie  lekcje i kolejne codzienne czynności. Wtorek, godzina 9:00, marszem do szkoły by znów móc siedzieć tam do południa. Wtorkowe lekcje trwały do godziny 14:30. Nie było źle, ale nawyki z wakacji pozostają gdzieś tam w głowie i pewnie większości z Was dopiero rozpoczynała swój dzień. Środa, godzina 8:00 i 7 lekcji. Czwartek był dniem fenomenalnym. Piątek, 1 godzina chór, następnie kółko teatralne i masa innych zajęć do godziny 15:30.  Piątek, godzina 17:50 umówiłam się z koleżanką na wyjście z Luckym. Spotkałyśmy się w połowie drogi. Potem poszłyśmy na leśną dróżką, którą z Luckym często chodzimy. Ida zostawiła rower i zaczęłyśmy biegać po polu, oczywiście jak zwykle Lucky musiał być na prowadzeniu. Zostałam perfidnie oskarżona o zdeptanie ziemniaka, straszne. Poszłyśmy aż do pola gdzie rosło zboże a potem gdzie rosła kukurydza. Widoki są tam cudowne, zresztą sami zobaczycie na zdjęciach, nigdzie nie ruszam się bez komórki. Potem wróciłyśmy się i poszłyśmy na boisko. Było fantastycznie, mini Messi ganiał po boisku. Dzisiaj sobota. Pojechałam na zakupy. Kupiłam Luckiemu nowe szelki, karmę, nagrody i piłeczkę. Dziś kąpiel.
Zdjęcia szelek dziś nie wstawię. Przepraszam. 

4 komentarze:

  1. No cóż, u mnie jest z lekcjami tak samo, ale mam fajną klasę i nauczycieli, więc nie jest źle :) U nas przez pogodę jakiekolwiek długie spacery nie dałyby rady. Widzę, że udane zakupy były.
    Pozdrawiamy serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim przypadku gimnazjum mile mnie zaskoczyło, bo jednak mam więcej czasu na rozrywkę, przyjemności niż w 6. ; o Myślałam że będzie przeciwnie, ale jestem mega z tego powodu ucieszona.
      Udały się. Tylko gdzieś Messi piłkę zgubił. Nagrody idą w mgnieniu oka!
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  2. O to zrobiliście trochę zakupów :)
    Widzę , że Lucjky świetnie bawi się na spacerach :D
    Pozdrawiamy A&K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, mam wrażenie że jak kupuje dla niego coś, bardziej sprawia mi to radość, niż kiedy sobie coś kupuje. ; )
      Na spacerach jest jak torpeda. Koza mała pożera z pola trawę. Nie wiem co mu sie dzieje.
      Pozdrawiamy!

      Usuń